Kontakt

Księga gości


Wyślij wiadomość

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

17.11.2007 .                       22:04

Komentuj 3


Nie chcę się z Wami żegnać, niewykluczone, że jeszcze tu wrócę.

Tymczasem jestem tu. Nieregularnie i bardzo zwyczajnie, ale jestem.
Tu czasem coś pokazuję.
A tu gotuję.

Mam też nadzieję, że wkrótce wrócę tu, na razie ta strona nie żyje.

A, jeszcze jestem przecież na gronie, w naszej klasie.. i na fotce, ale to ostatnie akurat tylko po to, żeby utrzymać kontakt z pewnym Danielem. W każdym razie, jeśli ktoś chce, może mnie tam też znaleźć - jako ganan.

A Polska prowadzi i dobrze jest właśnie w takim momencie, przynajmniej na razie, opuszczać ownloga.
Przytulam każdego, kto potrzebuje.


22.10.2007 .                       08:47

Komentuj 9


Dzień wolny od pracy. Fantastycznie!
Psychika trochę odpocznie.
Tyle, że wolne z powodu.. hm, kobiecych problemów. Martwi mnie to niewiedzenie ciągłe, co się dzieje.
I, w sumie, paradoksalnie dobrze, że się znowu coś dzieje, bo inaczej przekładałabym wizytę.

Szef, oczywiście, nie wie, że idę do ginekologa. Emocjonalny recydywista, słowa "empatia" pewnie nie rozumie. A gdyby zrozumiał - skreśliłby, jako rzecz niepraktyczną, niedającą się zapisać w php i jawie, niezbyt dochodową. Itd.
Szef wie, że rozłożyła mnie angina.

Cały dzień na pisanie pracy magisterskiej. Cieszyłabym się!
Gdyby wszystkie materiały i laptop nie leżały spokojnie w Rybniku.

Szlag.

Wczoraj, wreszcie, po 3 miesiącach, spotkanie z Just. Jak ja ją kocham!

I dobry finał dnia. Prawda?


15.10.2007 .                       09:01

Komentuj 4


Nie chcę już tu pracować.
Za dużo rzeczy jest Z Ł Y C H. NIEKORZYSTNYCH. SZKODLIWYCH DLA MOJEGO SPOKOJU WEWNĘTRZNEGO.

Nie chcę.

Ktoś wie o pracy w kulturze? Niech da znać. Z góry dzięki.

update [16.10.,09:48]
Nie napisałam najważniejszego; "pracuję" bez jakiejkolwiek umowy o pracę. I tak od lipca.
Bez regularnych i stałych wypłat.
I tak dalej, moi drodzy. I tak dalej.


10.10.2007 .                       08:56

Komentuj 3


Czuję nieco podwyższoną adrenalinę, jak przy planowaniu wejść na Babią, przygotowywaniu imprezy dla znajomych, jak przed pisaniem pierwszych SMSów do R.
Tym razem, promotor napisała mi, że mam dobrą ankietę. Oczywiście - niedowiarek! - poprosiłam o ostateczne potwierdzenie, ale spodziewam się je otrzymać, co oznacza, że dokładnie 25. października ruszam z badaniami.
Fascynujące!
Naprawdę ciekawi mnie, co z nich wyniknie. Obym tylko znalazła tych chętnych 100 osób..

Kochani!
Gdyby na którejś z najbliższych imprez kabaretowych w Rybniku zaczepiła Was niewysoka długowłosa dziewczyna z desperacją za szkłami okularów, poświęćcie tych parę minut na wypełnienie jej ankiety!
Dziękuję!


28.09.2007 .                       09:51

Komentuj 4


Na scenie. Z lewej Janusz Szrom. Przy fortepianie Jagodziński, z kontrabasem - Łukasik. Przy stoliku Trzepiecińska i Zamachowski.
Trochę śpiewam.. potem dedykacja od Zamachowskiego (pewnie stały punkt programu).

Po koncercie odważam się zajść, ale z przyjacielem, po autografy. Chwalą, pytają.

Są rzeczy bezcenne. Usłyszeć gratulacje i móc samej pogratulować tak szanowanemu przeze mnie aktorowi, jak Zbigniew Zamachowski..

Nie opowiadam snu.
Tak się cieszę, że byłam wczoraj! Tak się cieszę!

Właściwie - wiecie - jedno małe marzenie mi się spełniło.