Na scenie. Z lewej Janusz Szrom. Przy fortepianie Jagodziński, z kontrabasem - Łukasik. Przy stoliku Trzepiecińska i Zamachowski.
Trochę śpiewam.. potem dedykacja od Zamachowskiego (pewnie stały punkt programu).
Po koncercie odważam się zajść, ale z przyjacielem, po autografy. Chwalą, pytają.
Są rzeczy bezcenne. Usłyszeć gratulacje i móc samej pogratulować tak szanowanemu przeze mnie aktorowi, jak Zbigniew Zamachowski..
Nie opowiadam snu.
Tak się cieszę, że byłam wczoraj! Tak się cieszę!
Właściwie - wiecie - jedno małe marzenie mi się spełniło.
<<<<<
01.10.2007 :: 13:18 Hej, dawnośmy się nie widzieli. Dlaczego nie opowiadasz snu? Aha, pytałaś o radio. To jest tam na moskito, na głównej. Trzymaj się ciepło.Adam
|
30.09.2007 :: 22:39 Uwielbiam Twoje zycie.
Tak bajeczne. :)indi
|
29.09.2007 :: 13:16 Cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć:) dzik
|
28.09.2007 :: 13:48 jak to jest małe marzenie to ciekawe jakie są duże, bo pewnie wielu ludzi by taką chwilę przeżyć a nie wielu jest to dane
|