Kontakt

Księga gości

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

Przeczytałam wszystko, od pierwszej notki, do teraz. Przebrnęłam przez Mishę i pomyślałam, że wtedy właśnie straciłam dużo do siebie szacunku; kiedy okłamywałam jego, wszystkich innych, a najgorsze - że siebie, że udało mi się sobie wmówić, że coś czuję, że to dobry związek, że w ogóle chcę z nim być.

zmiana tematu. wcale nie na łatwiejszy
Dla moich Rodziców ciągle jestem Małą Dziewczynką W Za Dużych Okularach, która nie powinna spać z mężczyzną, bo oni byli inaczej wychowywani.
Ciekawe, skąd myśmy się tu wzięli. Może trzy razy pijani byli albo im ktoś kazał.
(Tak, wiem, że nie powinnam tak o nich myśleć.)

i jeszcze jedna zmiana
Tydzień temu R. powiedział, że góry widać ładnie i musimy pojechać. Zabraliśmy Wodka, weszliśmy na Stecówkę, było ładnie, dobrze, wiatr szumiał pięknie, trawa intensywnie pachniała, biły ufnie Panu dzwony maleńkiego kościoła.

Nie potrafię mu dziękować za te wspomnienia, które mam już teraz, boję się dużej siły tego, co dopiero będzie, a on nie ma pojęcia, że przez swoją dobroć panuje nade mną całkowicie.


<<<<<






22.06.2004 :: 13:34
Hanko, to musiałabym ten drugi też wykasować, zauważ ;)
zostawiam więc

agaetis





22.06.2004 :: 12:07
Wykasuj ten wpis niżej. Tak tylko, przywitać się przyszłam:)))

Fryne





21.06.2004 :: 15:02
Och, ja zawsze powtarzam rodzicom, że oni urodzili sie w PREHISTORII i że teraz sa "inne" czasy...
Wiesz, ja także czytałam ostatnio mojego bloga... Ale tego pierwszego... Sama sie sobie dziwiłam skad we mnie było tyle nienawiści i złości do swiata... Ech... Cieszę się że teraz jestem zupełnie inną dziewczyną...
Pozdrawiam.. Buziaki w nosek..:D:D:D :* :* :*

eneczka





20.06.2004 :: 19:28
wiesz, Gocha, R. powiedział, że te blogi piszemy, żeby sobie nawzajem słodzić i siebie pocieszać. najpierw się oburzyłam, potem przyznałam mu rację, ale.. nie widzę w tym nic złego. może on powinien się trochę zastanowić, dlaczego szukam pomocy u - jak by nie patrzeć - obcych osób?

agaetis





20.06.2004 :: 14:03
Przestałam lubic ownloga, przestałam z zaciekawieniem czytać, przestałam z pasją pisać ...bo czuję, ze tu smierdzi niezdrową atmosfera, ze od bliskości się spociło, zgniło..musze wysuszyć to miejsce, a przynajmniej siebie stad wysuszyć...
I Ty mi się nie wydajesz zastęchła w tym wszystkim, chociaz nie wiem - chyba dlatego tu jestem mimo wszystko.

[tak przyszłam powiedziec, ze jestem...]

nieistotne





20.06.2004 :: 13:45
Nie kocham.
Jeszcze zauroczona jestem.
Chociaż nie.
Coś pomiędzy zakochaniem a przywiązaniem.
Bo w tajemnicy powiem Ci, że w miłość nie wierzę, ale lepszego słowa na określenie tego stanu nie odkryłam...
Jeszcze.

fryne





20.06.2004 :: 13:20
Aga żyje sie raz i nie warto załować niczego.
Pozdrawiam

Anka





20.06.2004 :: 05:04
Agaetis, dam Ci AIR, trzy płyty. Dam po kolei. Szczegóły co i jak u mnie są w poprzedniej notce:) Wiem że pora jest dziwaczna..dlatego nie będe Cię budził hałasem teraz...
Mykam na paluszkach..
:*

metro





19.06.2004 :: 18:39
A ja się dzisiaj źle w swojej skórze czuję i chyb przespać cały dzień powinnam, żeby broń Boże w twarz swoją przypadkiem nie spojrzeć :/

indi





19.06.2004 :: 13:48
ozbaczysz sama jak zostaniesz rodzicem..oni zawsze próbują naprawić na nas swoje własnie błedy, przeżyj jeszcze raz swoją młodośc.ja mam 24 letnią siostre którą traktują jak dziecko..nawet chcialiby jej mówic jak powinna sie ubirać..obłed

związki...cały czas szukamy śzcześcia nie wiedzać pod jaką postacią sie ono czai, dlatego robimy błęd...poza tym to co teraz wydaje sie nam na siłe może sie jeszcze rozwinąc i zmienić, ale przymuszanie sie a robiniwe zegoś całkowicie wbrew sobie to dwie różnie rzeczy

góry..czasem niepozorne sojrzenie na świat i poczucie wiartu we włosach i zapach wolności daje nam szczeście..smutno że chwile których tak potrzebujemy są tak ulotne..
pozdrawiam

potepiona





19.06.2004 :: 09:51
no to umowa stoi ;)
jak się tylko z pracą uporam - będę częstszym gościem
:*

wsza





19.06.2004 :: 01:54
Agaetis..napisałaś u Indi coś. A wiesz - ...ale Ty też piszesz pięknie. Ja od razu się przenoszę tam, o czym piszesz, nie wiem jak to robisz. U mnie mniej ciekawie znacznie..musiałem swe filozoficzne (:/!?) zapędy pohamować na czas kłopotów realnych takich i namacalnych. Ale "wrócę":)

Życzę by Twoje szczęście nigdy Cię nie opuściło, nigdy. I spokojnego snu. I dziękuję za odwiedziny u mnie

metro





19.06.2004 :: 00:48
opanowana.

olorin





18.06.2004 :: 22:56
lubiłam Ciebie odwiedzać, naprawdę. ale: po prostu Ty przynajmniej wpadaj czasem. w końcu jesteś tu trochę u siebie :)

agaetis





18.06.2004 :: 22:50
aga, mnie u mnie nie ma, więc nie wiem, czy nie lepiej po prostu zamknąć bloga. Przynajmniej na czas jakiś :)
buziam mocno, i do książek wracam, bo w poniedziałek znowu będą się nade mną znęcać za brak pracy ;)
:*

wsza





18.06.2004 :: 22:03
oj oj. wsyztsko ostatnio Takie jakieś. i wcale niejest od tego lepiej, wcale a wcale.

( i ja nic sensowengo. bo wiatr. i deszcz. czyli powinno byc dobrze. a nawet lepiej.)

grrr. nie wiem. no nie wiem.

(chyba troszku niezorozumiale ;)

dziecko wiatru