A w Krakowie kupiłam sobie "Sonatę marymoncką", a pałę dziś poprawiłam na czwórkę, a w piątek połazimy sobie po sklepach katowickich, a we wtorek będzie w końcu prawdziwa rozmowa z panią psycholog, dobrze mi ze sobą znowu, a to przecież najważniejsze, dla mnie przynajmniej, tak.
A Madzia ma siedemnaście lat i mówi
Wiem na pewno, że najlepiej by mi było związać się z kobietą.
i tylko sny mam dziwne, od wielu dni, ciągle kogoś gonię, ludzie w nich mnie ignorują
<<<<<
26.09.2004 :: 17:50 nie ja jesze nie studiuję na razie do liceum uczęszczam, ale lubie sobie poflimować...
a co do tytułów... Nigel Kennedy "Lullaby for Kamila" to jest bez słów bardzo piękna melodia...a ze słowami, mniej delikatnie to The Cure "Lullaby" :) miłego słuchania...:)szpileczkowo
|
26.09.2004 :: 17:16 ach kraków...jakże mi się tam spodobało...
wiesz...ja już raz dokonałam wyboru, odeszłam od kogoś dla nowej miłości..minęło 1,5 roku a ja o nim myślę,śni mi się ...i nic nie moge zrobić poza życiem dalej..dlatego tak bardzo boję się nowych decyzji,nowych wyborów,boję się obrania kolejnej złej drogi, bo serce czasem biję przez chwilę mocniej by znów wrócić do swojego rytmu....
|
26.09.2004 :: 15:23 jestem tu. tylko nie chcę pisać na razie, nie czuję tego.aga
|
26.09.2004 :: 11:42 A gdzieś Ty się podziała??:)Fryne
|
25.09.2004 :: 16:53 trzymaj pion trzymaj pion
i mały skłon i znów pion
:)
dobrze nam z Tobą gdy dobrze Ci ze sobą :)
cmoook :)aleppo
|
24.09.2004 :: 13:26 A ja bym z kobietą związać się nie mogła.
Nie z zasady.
Chyba jedynie ze skępowania.
I kawę sobie piję z mlekiem.Fryne
|
23.09.2004 :: 14:33 A moja koleżanka miała 16, kiedy oznajmiła mi to samo. I tylko moje przypuszczenia okazały sie słuszne,indi
|
23.09.2004 :: 14:22 Adres w celach wizytowych?:)Fryne
|
22.09.2004 :: 22:19 Marto, Marto! [ta starsza]
dlaczego nic nie piszesz u siebie?
[i faktycznie nie taka straszna, żal, że się dopiero teraz podeszło]aga
|
22.09.2004 :: 22:12 Gratulacje Aga :) Nie taka straszna kampania wrześniowa jak ją malują ;)Marta
|
22.09.2004 :: 18:28 hmm moja kolezanka, mieszka zresztą drzwi obok razem z inną koleżanką, ona zawsze chciała być chłopakiem...
Jesteśmy z tego samego materiału, co nasze sny. Szekspir
wolałabym, żeby to nie było prawdą.
Trzymaj się Agnieszko... Już wiem, gdzie u mnie poradnia psychologiczna. Blisko, bardzo.
Paa!
|
22.09.2004 :: 16:42 jesień, faktycznie, jesień wreszcie! aachhhhh.....
żadnego podstępu, zadziwiająco dojrzałe przemyślenia chyba po prostu. dla mnie przynajmniej.aga
|
22.09.2004 :: 15:58 ...bo tu jakiś podstęp wywęszyłam.
Przytulam Cię jesiennie!Fryne
|
22.09.2004 :: 15:58 A to prawda. Nawet ja w tych snach umarłam. Tłumaczę sobie, że te sny, to tak tylko z troski.
Aga, a czy Ty masz coś do siedemnastolatek?;)Fryne
|
22.09.2004 :: 14:44 zła passa...to wszytko
ja przez długi czas miałam sny ze śmiercią najbliższych..;/
|