Kontakt

Księga gości


Wyślij wiadomość

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

01.03.2005 .                       20:12

Komentuj 4


Nie, to nie jest tak, że Pana Boga za nogi złapałam i teraz każdy dzień ozłocony, piękny, nie do zapomnienia. Nie, zupełnie nie tak! Są dni (jak dzisiejszy), które chciałabym zapomnieć i skądśtam wymazać. Bardzo bym chciała!
A jednak nadal będę powtarzać: nie ma idealnych facetów. Jeden był.. ale już ja go zajęłam..

I WCALE MI NIE JEST PRZYKRO!


06.03.2005 .                       15:57

Komentuj 6


Zdjęcia kabaretów wreszcie całkiem udane, wymarzona wystawa może się kiedyś odbędzie.
Film.. ciągle się robi. Fraszka pisze, że nagrają swoje życzenia w poniedziałek; w przyszłą niedzielę urodziny, pewnie płyta jeszcze nie będzie wtedy gotowa. Ale nic to, bo i tak imprezy nie będzie, w Krakowie grają.

A ja w Krakowie jutro, na chwilę, na noc jedną i jeden dzień, na jeden antykwariat i jedną półkę z winylami.

Wczoraj wzruszenie aż bolesne. Wątpliwości, bo może pan Jeremi patrzy z nieba i nie chce, żeby się za to brać, tak zupełnie po szczeniacku. Rafał mówi: Patrzy i się cieszy. Może.. trzeba w to uwierzyć i wziąć się do roboty.

I tak:
film jak najszybciej,
Starszych Panów też zrobić, przygotować, scenariusz napisać,
stać weekend cały na promocji, żeby na martensy zarobić,
naprawić telefon (też szybko, irytuje ta cisza),
dać spódnicę, kolejną, do przeszycia.

Ale najpierw film i Starsi Panowie. I martensy. Agaetis sobie marzenia chce pospełniać, trzymajcie kciuki.


10.03.2005 .                       17:36

Komentuj 6


Mokre buty.
Dreszcze wstrząsające ciałem, kilka razy, krzyk wyrwany tylko trochę wbrew sobie.
Kalendarz abstynenta.
Odebrane złudzenia, a jednak Starszy Pan B pozostał ideałem czegoś ważnego i dobrego.
Czipsy biesiadne. Solone. Pycha.
Smutna Magda.
We dwoje na scenie, z fortepianem, potem leżąc, przy pustej widowni (papierków nie licząc i niedokończonych bloczków na piwo, bo bez dat).
Małe skarpetki.
"Opowiadania brazylijskie".

Tak ja widzę Kraków, tak go zobaczę jutro znowu, do niedzieli. Nie będzie promocji na martensy, ale martensy potem będą i tak, wiem to na pewno. Owca kochana. Wreszcie film.

Wszystkiego dobrego, Noł Nejm.

21:10
W podstawówce ogłaszałam wszystkim wokół, że zostanę dziennikarką. Rodzina, klasa - ciągle słyszeli: Bo ja będę jak Maria Wiernikowska!
Właśnie wróciłam ze spotkania z.. Marią Wiernikowską. Żaden Kraków; Godów, wioska taka, parę minut od mojej.


17.03.2005 .                       17:26

Komentuj 7


Od jutra weekend zarabiania na martensy. Taką przynajmniej mam nadzieję, bo problemy z kasą takie, że po tych martensach chyba mnie zjedzą wyrzuty sumienia.

We wtorek rano SMS do kumpla z roku: .. przynieś kilka suchych kromek chleba..

Szczęście czasem ma nie tę maskę na twarzy, ale ciągle jest.
Głowa czasem rozboli, czasem chce się kopać, pluć, ale to ciągle Szczęście.

Zmiany w mieszkaniu Rafała, zmiany na lepsze.

To będzie nasza druga wspólna wiosna.. za niedługo minie rok, odkąd latam sobie gdzieś przy księżycu..
W przyszłym tygodniu kradniemy z domów wódki i świętujemy rocznicę poznania ich wszystkich.

Ileż to się już podziało..


26.03.2005 .                       13:01

Komentuj 7


Najpierw dla Faerii i Fryne: suchy chleb miał być na kanapki; kawałek sera i kiełbasy miałam, a margarynę planowałam podkraść.

(Teraz już dla siebie.)
Wykorzystałam prezent od Rafała w postaci zajedź do sklepu (sama, tak zupełnie sama, jego samochodem!) - wykorzystałam do zaparkowania tak bardzo na chodniku. Bardzo. Tak, że tył samochodu jakieś 20 cm od ściany kamienicy.

Miałam sen o pomysłach.

Dopiero w czwartek zasiałam rzeżuchę i teraz cieszę się jak dziecko, że są już białe kiełki.
A paprotka usycha, choć jeszcze nie zdążyła wyrosnąć nad brzeg doniczki.

Kończę czytać opowiadania brazylijskie i chcę do Brazylii.

Nie jestem porządna i wczoraj znalazłam 20 złotych. U siebie, na półce.

Przeczytałam gdzieś, że nadzieja to wiara w miłość. Podoba mi się chyba wszystko co banalne, a na pewno to mi się podoba.

I takiej nadziei na Święta wszystkim, co tu zerkną, życzę.