Kontakt

Księga gości


Wyślij wiadomość

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

10.03.2006 .                       23:06

Komentuj 2


150 punktów objawowych stanowi granicę normy, ja uzyskałam 357. To dobry pas startowy do rozpoczęcia psychoterapii.
Dawno nie szłam tak wolno przez miasto.. ale przecież to nie farmakologia, nie hospitalizacja. Najlepsza z trzech najgorszych możliwości.
Dużo, zbyt dużo skłonności depresyjnych. Wysoka wrażliwość, nieadekwatna w stosunku do odbieranych bodźców. Problemy na tle seksualnym. Natrętnie powracające myśli.

Kupiłam magnez na lodówkę - drewniany biały kot w czarne łaty, z różowymi uszami.


18.03.2006 .                       22:35

Komentuj 1


Przeszkadza mi ten szablon, jest za jasny, nie jest mi zwykle tak jasno.

Już po pierwszym spotkaniu terapii, zobaczymy, wolę na razie nic nie mówić.

Kmita dziś w moim mieście, udało nam się wejść, pięknie, śpiewnie, żydowsko i radośnie było.

W środę mieliśmy wernisaż wystawy poobozowej. Zdarza nam się jakoś tak czasem integrować. Wreszcie.
Pełen sukces, zdjęcia zamieszczam na naszej stronie yahoo, więc, niestety - póki co - nie zobaczycie ich.
Po czytaniu dzienników na ścianach, wspólne oglądanie filmu z Chaty Wuja Toma - dziesięć osób w pokoju dwuosobowym, nad jednym laptopem - jeszcze przyjaźniejszy akademik na parę godzin rozmów, śmiechu i ciasta Oli.

Wielkie, trudne zmiany u R., staram się go wspierać. A czasem tęsknię - bo, jak teraz, zostaje z herbatą gdzieś w połowie drogi do mnie, zagadany z moją mamą ogląda "Conana barbarzyńcę".


26.03.2006 .                       19:57

Komentuj 1


Nie znam nazwy koloru moich paznokci.

Kochane DNO, tylko piątek i sobotni poranek w Dąbrowie, ale dobrze, że w ogóle. I P. kochany, i nawet nie przeszkadza, że do tego ładny.

Senność jakoś odegnana, jest szansa na opracowanie wreszcie książki, do którego zabieram się od kilku tygodni, na to, żeby po jeszcze jednej książce mieć z głowy już doktora K. i pedagogikę pracy.

Potrzebuję pracy. Zaczęło się u mnie znowu: jestem zła, bo nie pracuję. IOS uwarunkowany jest tą pracą, pracę być może warunkuje IOS.

Teatru bym chciała i piosenki..


30.03.2006 .                       22:26

Komentuj 5


Nikt mnie nie czyta, nawet mnie to bawi, i tak napiszę, co u mnie.

Nauka, szczęśliwa miłość, ciepła woda pod prysznicem w akademiku (trzeba mieć szczęście). Trafiony ostatni numer w totka. Konferencje, spektakle, kabarety. Najprawdziwszy w świecie, pierwszy minus na koncie. Kochany, wierny (!) BeE, przygotowywanie - trzeci raz - muzyki do pokazu mody kumpeli z roku, pisanie zaległych maili.

Jutro grupa.

I tak to jest. Spokojnie, czasem płacz, czasem obiad na śniadanie. Nowe kolczyki, nowy kolor paznokci, nowy nabój w starym parkerze.

Wszo, odezwij się, bo i nowy szablon potrzebny.

Tyle. Nie czytajcie mnie dalej, i tak napiszę.