Pierdoły, pierdoły..
Skreślenie z listy, szybki telefon, lewe usprawiedliwienia z tzw.
działalnością za kilka dni przyjdą z Krakowa, połówka wyrzutów sumienia.
Pierdoły, pierdoły..
Kilka wersji muzyki do pokazu,
a ja nigdy nie będę modelką, grr, grr, ponoć każda dobra i jeszcze zdjęcia będę robić, w zamian kilka ciuchów za darmo wpadnie do mojej szafy, tylko te materiały takie drogie.
Pierdoły, pierdoły..
Rozleniwienie i rozsmucenie, niewiara w Starszych Panów, duża krytyka scenariusza, duże pochwały scenariusza, brak reakcji na scenariusz.
Pierdoły, pierdoły..
Wracanie pamięcią do liceum, dwa dzienniczki, kabaret, teatr, maile z anglistą.
Pierdoły, pierdoły..
Idę sprzątać. Wielki Plan: wywalam z pokoju wszystkie, absolutnie WSZYSTKIE niepotrzebne rzeczy. Rzekłam.
<<<<<
20.04.2005 :: 10:29 potrzebne... może i mi potrzebne sa porządki? dziękuje Aga.. przytulam.
|
19.04.2005 :: 22:35 znów tu wyladowalam. nalog. no.
|
16.04.2005 :: 20:44 częściowo już tak. dobrze mi idzie i CHCĘ to robić, a to najważniejsze - i cieszy mnie.agaetis
|
16.04.2005 :: 18:20 I stało się?indi
|
15.04.2005 :: 16:49 Aga, dziekuje...
czuje, jakbym zmarnowala rok. ponad.
wiesz, pierdoly:-)Fryne
|
15.04.2005 :: 14:30 liceum... Świrszczyńska, wuefista, Piwniczka.. uwierzysz, że to już cztery lata..?dori
|
13.04.2005 :: 23:46 Niepotrzebne w tej chwili czy tak ogólnie?
Ja nigdy nie umiałam tego określić dokładnie.
|
13.04.2005 :: 17:45 Czyż ten świat nie jest ciekawy skoro tyle się dzieje ? ;)
PozdrawiamAnia
|