Tatry od 29.12.2005 do 1.01.2006. Przysłop Miętusi, Dolina Lejowa, Niżna Hala Kominiarska i Ścieżką nad Reglami do Doliny Kościeliskiej, Ornak, Wąwóz Kraków, Jaskinia Smocza Jama. Jestem z siebie dumna, że dałam radę, bo ze zdrowiem różnie bywało. W sumie, mam wreszcie porządne buty, a i stuptuty od
Mrówy okazały się bardzo pomocne.
Z rzeczy już zupełnie noworocznych: na końcu studiów zaczynam od początku - mieszkam w akademiku. Rotacyjnym, ale ten pokój jest dla mnie cenniejszy od zamku na szklanej górze.
W poniedziałek się jeszcze pośmiejemy przy transporcie lodówki..
.. a propos poniedziałku - zapraszam na
czASKina. Będzie naprawdę świetnie, a mnie aż nie chce się wierzyć, że udało nam się ten Przegląd doprowadzić do tego momentu. Po tylu mękach!
Słowa pani doktor, żem niezastąpiona, naprawdę dodają skrzydeł.
Gdzieś uleciały jesienno - zimowe wielkie smutki, kiedy człowiek tyle rzeczy naraz musi zrobić.
Choć nie ze wszystkim nadążam.. ale tym na razie nie chcę się martwić.
Do zobaczenia w poniedziałek zatem, albo innego dnia Przeglądu!
(A jutro Wielkie Larmo w Rybniku, moje chłopisko znów się bawi w konferansjera.. może się czegoś nauczę, od poniedziałku mnie to czeka, już mi się śni po nocach, że mikrofon nie działa, że pusto w głowie i na widowni..)
Znów czuję, że dokądś idę.
<<<<<
09.01.2006 :: 20:44 Byle byś doszła. Bo mnie tam samo chodzenie nie kręci. Chociaż ja to podobno dziwna jestem.
:*indi
|
07.01.2006 :: 21:37 i to jest dobre uczucie.
|
07.01.2006 :: 18:59 Gratuluję :) Góry są piękne, ale ja wolę je latem. :) Powodzenia Ania
|