Przysypianie.
Przysypiaaa....nie......
Przy........sy........piaaaa.....
....aaa.....
...aaaaa cholera, tak wcześnie.....?
<<<<<
08.02.2004 :: 21:52 i w dodatku na JAKIM wyciskaczu!..
ja potem gnębiłam okolicę wyjawianiem tej romantycznej części mojej natury... ale ćśś....
.... a o drugiej w nocy brałam kąpiel
bo to wszystko przez Czarodzieja
|
08.02.2004 :: 11:39 Aga... ja wczoraj byłam tak wykończona, że nawet przy Zakochanym Szekspirze zasypiałam. Niemożliwe. Nierealne. Marta śpi na wyciskaczu łez. Niewyobrażalne.rossi
|
08.02.2004 :: 10:03 :) Ja około północy, bo wciągła mnie ksiżak tak, ze nie mogłam sie oderwać od niej. Dopiero siła perswazji rodziniki, ze juz tak późno pomogła. hahaAnia
|