Ada zapytała, czy wszystko w porządku, czy coś się dzieje, że tak chudnę.
Na wadze stanęłam dopiero po wielkim obżarstwie, dopiero, kiedy już nie mogłam patrzeć na pizzę, a jej ostatni kawałek podarować litościwie (z litości nad sobą) bratu.
46 kg
Wszystko w porządku, Ada, to chyba sesja, jem normalnie, nawet dużo, grunt, że piersi pozostają bez zmian.
A kiedy czasem kupuję sobie coś nie w ciucholandzie, po powrocie do domu zaskakuję się brakiem konieczności wyprania tego. Jest po prostu czyste? Mogę od razu założyć? Niesamowite.
Po ostatnim egzaminie. Jedna praca do napisania i koniec.
O, kurcze, ależ mi paznokcie urosły.
<<<<<
07.02.2006 :: 21:18 jezeli wszystko w porzadku, to dobrze.
jezeli tylko udajesz, to tupie nozkami ze zlosci.
bo sesja sesja, ale dbac o siebie trzeba!
:*indi
|
03.02.2006 :: 15:34 aga, ja tak straszliwie bardzo nie wiem,co sie dzieje u Ciebie.
tylko te skrawki na blogu teraz, takie małe niekompletne układanki,po sklejeniu których mozna sie tylko domyślac szczegółów.
ściskam;*jagod
|
01.02.2006 :: 20:50 A mi nie rosną (: Obgryzam je. I kurczę, do cholery, mam duży problem.
Ciucholand to nie sprzedaż ufajdanych ciuchów. Bez obaw:)
|