Heeej. Matki siostry i psa. Ojca z zaświatów i lwa. I czarnej wołgi wołgi wołgi wołgi wołgi wołgi wołgi.
A dzisiaj idę po ostatni wpis. Oczywiście, że Pan J. Z Nogawkami W Butach nie mógł nas wpisami obdarować trzy dni temu. Niech sobie lepiej myślą, że sieroty, nie umieli wcześniej pozdawać wszystkiego.
Ee, tam.
Przynajmniej poplotkuję z Magdziskiem. Antyfanatyczką. Zakolcowaną. Piękną.
Nie, nie napiszę tego. Nigdy nigdy nic takiego tu nie napiszę. Nie nie i jeszcze raz nie. Nie napiszę, że chciałabym... mhmmhm... e-e. Że tak frywolnie zacytuję.
<<<<<
14.02.2004 :: 12:19 no dorbze przyznaje racje:) ale halo tez jest, a nie napisalas:Prossi
|
13.02.2004 :: 17:16 >>rossi: no jednak mnie się wydaje, że na początku jest heeej a potem halo, przysłuchaj się uważnie
post scriptum
nie napiszę
|
13.02.2004 :: 17:05 muka!
HEY jest nieprzecietny i niepowtarzalny :) mniam!gad
|
13.02.2004 :: 17:02 ambitny planbanalny
|
12.02.2004 :: 21:56 twarda sztuka z Ciebie... ale może damy rade!!! :P
|
12.02.2004 :: 16:42 mam nadzieję ze powstrzymujesz sie tylko z napisaniem e-e a nie z samym e-e :P
|
12.02.2004 :: 14:18 nie ma heeej tylko jest halo matki siostry i psa haloo ojca z zaswiatow i lwa haloo i czarnej wolgi wolgi wolgi:P To ostatnio moje ulubiona polska piosenka - chyba:)Dzięki za Tuwima:)rossi
|
12.02.2004 :: 14:15 co ja moge powiedziec - nie napisze.huh
|
12.02.2004 :: 14:06 tym bardziej nie napiszę
e-e
|
12.02.2004 :: 14:01 mamy Cię podpuścić żebyś napisała?? :)
|
12.02.2004 :: 11:37 a napisz, a napisz a czemu by nie?;)acomitam
|
12.02.2004 :: 10:30 :) Ania
|