Nawet podgrzewając ziemniaki z obiadu można zrobić to tak, żeby śmierdziało w całym domu.
Dobrze, że wszyscy śpią. Mam nadzieję, że ten smród ich nie zabije.
JEZU, MARGARYNA!!
...
...przypalona...
...
To może być ostatni posiłek w moim życiu. Przynajmniej wygląda to tak, jakby bardzo chciało być moim ostatnim posiłkiem.
Jeśli mój mąż nie będzie gotować tak jak Rafał, który ostatnio zrobił 26 kotletów mielonych, to któregoś dnia po prostu pozabijam moją rodzinę.
<<<<<
20.02.2004 :: 15:26 >>rossi: robić jajecznicę na maśle? polać zapiekankę zsiadłym mlekiem zamiast śmietaną?
i tak dalej...
|
20.02.2004 :: 13:45 Ja też jestem niezbyt dobrą kucharką, ale przecież praktyka czyni mistrza. :)romantycznadusz
|
20.02.2004 :: 13:29 Hehehe nie przejmuj się... moja babcia wode potrafi przypalic, a jak cos musi zrobic na jaies rodzinne spotkanie, to potem wszyscy sie zachwycaja. Zreszta mnie i tak nei pobijesz nigdy :d Robic lukier z soli i wody...rossi
|
20.02.2004 :: 08:52 widzę że nietylko ja jestem totalnym kulinarnym analfabetą
|
20.02.2004 :: 02:19 miny zniesmaczenia maluja im sie teraz w snach. gleboko gleboko gleboko. o juz ranek ;)
|