Nie umiem siebie wypisać. Może zwyczajna świadomość tego, kto przeczyta - może zbyt wiele - może jednak utracona umiejętność przekazania tego, jak jest we mnie, obok mnie.
Nie wiem, dlaczego tak bardzo boję się pokazać komuś siebie całą. Nie wiem, ale myśl, że mogłoby się to wydarzyć, paraliżuje mnie. Choć tylko przez chwilę - boję się szczerości.
Jaka jesteś, Agaetis?
<<<<<
28.03.2004 :: 12:56 ja mam mur który tylko nieliczni potrafią zburzyć..na pozór szczera, otwarta, i uśmiechnięta..."naprawde jaka jestem nie wie nikt"...itd. pozdrawiampotepiona
|
26.03.2004 :: 17:49 >sza, widzę, że faktycznie, na n. teraz nie wejdę, no, no... ciekawe, co znowu zmajstrujesz...
jak mi dziś sennie...
|
26.03.2004 :: 15:07 All the world's stage... cały świat jest sceną... my marnymi aktorami... codzień inna maska, dla każdej osoby inni, jacy naprawde? naprawde? co to takiego? aluzja nas zaslepia i nie ma juz zadnego naprawde... naprawde to tylko... all the world's stage...rossi
|
26.03.2004 :: 14:05 Ale ja chcę się pozbyć tego feminizmu wreszcie, może łatwiej jest być naiwną?;)
Jestem za tajemniczością. Nie kładź całej siebie jak na talerzu. Jeżeli Cię paraliżuje, widocznie tak ma być i już. Marny ze mnie doradca...
|
26.03.2004 :: 13:54 techniczny - można skasować ;)
aga, pozwoliłam sobie podciągnąć linki bo się "zadarły do góry", i przycisk w księdze Ci poprawiłam, o archiwum masz u mnie, na n. się bawię, więc na razie zasłoniłam ;)
:*
|
26.03.2004 :: 11:07 Nie pokazuj siebie całej. Nie można.
|
26.03.2004 :: 10:44 Wiesz, ja też boję sie otworzyc calkiem i pokazać co czuję i jaka naprawdę jestem.
A tak naprawdę to nikt nie wie prawdy o sobie :(Anka
|