Ja to bym chciała mieć kiedyś antresolę. I nie wiem jeszcze, czy tylko, żeby przechowywać tam ubrania, czy chciałabym tam trzymać i czytać książki, odgrodzona i królująca nad zabieganymi domownikami, czy chciałabym tam spać, kochać się dziko. Tego jeszcze nie wiem, ale chciałabym mieć antresolę.
Takie rozwiązania, to najlepiej w "nienormalnie" wysokich pomieszczeniach - wracamy więc do naszych marzeń o kamienicy.
Trzeba mieć stosunkowo dobrze płatną pracę, żeby móc sobie kupić mieszkanie w kamienicy; trzeba być mężczyzną, żeby mieć bardzo dobrze płatną pracę, ale to akurat nieosiągalne.
- sukcesy młodych wokalistek
- idealnie gładka skóra [wszędzie!]
- prowadzenie zajęć z florystyki dla dzieciaków
- własne mieszkanie z antresolą
Póki co - NIEOSIĄGALNE. Kiedy słyszę, że jakaś śpiewająca kumpela znowu ma koncert; widzę gładkie nogi własnej siostry; znajomy szuka nowego mieszkania, bo obecne jest właściwie rodziców - szlag mnie trafia. Bez sensu!
A florystyka:
brakiem wiary w to, że się uda, wykluczyłam wszystkie plany - dobrze powiedziane..
<<<<<
30.09.2006 :: 15:07 na antresoli stos ubran i lozko.Dominik
|