Kontakt

Księga gości

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

Byłam wczoraj na spotkaniu z Ryśkiem Pawłowskim. Od dłuższego czasu staram się napisać o tym coś więcej. Nie umiem.
Na dwie godziny zgaszonych świateł, muzyki, której nie potrafię nazwać, slajdów z miejsc, których istnienie zawsze poddaje się w wątpliwość, znając je tylko z ekranu - na te dwie godziny zaczarował nas, czasem rozbawiał, najważniejsze, że był nie panem Pawłoskim, tylko Ryśkiem, "Napałem", mówił zwyczajnie, bez snobizmu...

... myślałam o yoblach. O piątce facetów, zafascynowanych górami, jeżdżących na rowerach do Włoch, Francji, w polskie góry - to ciągle. O tym, że kiedy ich poznałam, też zaskoczyli mnie po prostu umiejętnością mówienia w zwykłej rozmowie o tych ich pasjach. Bezpośredniością. Zwyczajnością; przy całej ich nie-zwyczajności.

Przez kilka miesięcy byli w absolutnym środku mojego życia.

Byli.

Dobrze, że Czapla jeszcze jest. Nie dam mu odejść.
Wiesz, Czapliński?
Ja Ciebie, mimo wszystko, cholernie potrzebuję.
Wiesz, wiesz...

Widzisz, Aga, tak się jakoś złożyło dziwnie, że nie ma teraz czasu się spotkać, ale u ciebie wszystko dobrze, prawda? Układa ci się, nie? Pozdrów Michałka [sic!], a my jeszcze się zobaczymy. Pogadamy. Wszystkiego dobrego.



<<<<<






04.04.2004 :: 18:41
cmok cmok cmok, weszko!
i znowu to powiem: WIELKAŚ!!
[piwo nieuniknione]
:*

agaetis





04.04.2004 :: 12:46
niespodzianka :)

sza





03.04.2004 :: 13:19
To niby powinno coś wyjaśnić, ale nie. A ludzie - ja ostatnio trioszkę uciekam... to do mnie nie podobne... zachowanie zupełnie odwrotne od charakterystycznego... mojego. Trzymaj się Aga!:)

rossi





03.04.2004 :: 12:57
Ludzie są nam potrzebni, gadzam się z tobą Aga ;)

Anka





03.04.2004 :: 10:27
aha :)

nin