Kontakt

Księga gości


Wyślij wiadomość

Linki

Agnieszka
Eliza
przyszła przedszkolanka
wolny
istotna
Nagietka
Dominik
Kasia
Jagoda

źródło

02.09.2004 .                       10:01

Komentuj 7


.. bo reklama dźwignią handlu..

w piątek rusza Kabaretowe Larmo


05.09.2004 .                       00:02

Komentuj 6


- Rafał, co ja jeszcze umiem? Wiem, dziwne pytanie, ale muszę sobie to napisać, czuję, że powinnam.
- Umiesz.. o, napisz tam sobie: umiem marudzić, że nic nie umiem. I tylko mi się nie obraź!!

Jezu. Jak ja go kocham.


06.09.2004 .                       11:41

Komentuj 8


Moje noce znowu są tłuste od snów.
Mam sny:
głupie
niejednoznaczne
irytujące
bezpodstawne
wspomnieniowe
rozpraszające
i inne.
Co jakiś czas mam ich tak wiele, budzę się wtedy lepka od obrazów, męczy mnie szukanie powiązań, odzwierciedleń w rzeczywistym świecie.
Ostatnio wszystkie mają wspólny mianownik - Rafała.
Dziś mi się nie przyśnił, pierwszy raz od bardzo dawna. Rano wreszcie czułam się wyspana.
Nie rozumiem poczucia humoru mojej wyobraźni.


08.09.2004 .                       21:51

Komentuj 10


Jutro, pierwszy raz od ładnych paru lat, idę do psychologa.
Nie, że się boję. Tylko zastanawiam.

Mhm..

[9.09.,15:26]
Dopiero się umówiłam, przede mną jeszcze tydzień takiego "zastanawiania się".

Zawsze to jednak mniej niż te "ładnych parę lat".


12.09.2004 .                       19:27

Komentuj 21


Jeśli można być empatą miejsc, zdaje się, że ja kimś takim właśnie jestem. W MONARze czułam się dobrze, bezpiecznie. Tu, w ładnym mieszkaniu w kamienicy przy Barbakanie - smutek. Radosna, skoczna muzyka, dobra czerwona herbata, gabinet, fotele z wikliny. Tylko, że z Anią miał mieszkać jeszcze Olek - nie zdążyłam go poznać, ale może mi go tu brakuje..
Już i tak lepiej, przed chwilą zaciskałam mocno powieki.

Na piwo pójdziemy, to przecież przejdzie zupełnie. Jutro zobaczę Rynek o siódmej rano, z konieczności, ale myślę, że i z przyjemnością.

Kraków pokochałam w pewną noc kwietniową. Biały bruk, kościół.. znowu jesteśmy tu razem, a to przecież najważniejsze.


22.09.2004 .                       13:38

Komentuj 15


A w Krakowie kupiłam sobie "Sonatę marymoncką", a pałę dziś poprawiłam na czwórkę, a w piątek połazimy sobie po sklepach katowickich, a we wtorek będzie w końcu prawdziwa rozmowa z panią psycholog, dobrze mi ze sobą znowu, a to przecież najważniejsze, dla mnie przynajmniej, tak.

A Madzia ma siedemnaście lat i mówi Wiem na pewno, że najlepiej by mi było związać się z kobietą.

i tylko sny mam dziwne, od wielu dni, ciągle kogoś gonię, ludzie w nich mnie ignorują


28.09.2004 .                       01:29

Komentuj 5


Głupio jest myśleć, że jesteś po wcale nie jestem dla ciebie najważniejsza zostało powiedziane tylko dla zasady.

Nie mogę przepraszać za to ciągłe przyjmowanie mniej przyjemnej wersji zdarzeń. Ja też wolałabym, żeby tak nie było. Tymczasem pani psycholog, którą powoli zaczynam chyba traktować jak Znającą-Lekarstwo-Na-Wszystko, jutro (dziś) jednak nie może, a więc przede mną kolejny tydzień podejrzliwości i nielubienia siebie. Przed nami.
Tak, wiem, że pisałam, jak to mi ze sobą dobrze. Ale dziś już znowu nie.

naiwnie: i nie wiem, dlaczego to ja mam pracować nad sobą, dlaczego cały świat nie mógłby się zmienić dla mnie

(Bo wtedy mogłoby się okazać mniej więcej, że:
jestem nieatrakcyjna
nieinteligentna
R. się ze mną męczy
jego przyjaciele są dla niego milion razy ważniejsi ode mnie
jestem nieudaną córką
niczego w życiu nie osiągnę
itd.)

Parafrazując.. jak bardzo ojciec może nienawidzić swojej córki? Jedno zdanie, jedno spojrzenie, a pewna studentka trzeciego roku czuje się jak.. jedenastolatka, mniej więcej. I zupełnie, ZUPEŁNIE traci wiarę w siebie, w swojego chłopaka, w cały świat.